Zapomniany pomnik w Użrankach

O miejscowości z Wikipedii:
„Użranki (niem. Uszranken, od 1881 Königshöhe) – wieś w Polsce położona w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie mrągowskim, w gminie Mrągowo. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa olsztyńskiego. Do 1945 r. wieś należała do powiatu giżyckiego (wtedy powiat lecki, od dawnej nazwy Lec).

W pobliżu wsi znajduje się najwyższe wzniesienie na Pojezierzu Mrągowskim – Królewska Góra (212 m n.p.m.). W 1845 r. zatrzymał się tu król pruski Fryderyk Wilhelm IV, w czasie swojej podróży po Prusach, i spotkał się z wielotysięcznym tłumem ludzi, wynędzniałym na skutek klęski nieurodzaju. Ludności witała swojego króla ze słowami "dajcie nam chleba". Dla upamiętnienia tej wizyty wzniesienia nazwano Królewską Górą (Königshöhe) a od 1881 nazwę przeniesiono na wieś. Niedaleko od wsi (w kierunku na Muntowo) znajdują się też głazy narzutowe – Bliźniaki. Nazwa wsi prawdopodobnie jest pochodzenia pruskiego – isrankut znaczyło w języku staropruski „uwolniony, wybawiony”.
Na terenie wsi działalność duszpasterską prowadzi parafia rzymskokatolicka pw. św. Piotra i Pawła”

Więcej informacji historycznych nt. Użranek i innych miejscowości Gminy Mrągowo:
http://www.it.mragowo.pl/media/art/707/file/historia.pdf

Jest to więc wieś ładnie położona na najwyższym wzniesieniu w okolicy z zabytkowym, neogotyckim kościołem, których akurat jest na Mazurach dużo. Znane są dwa głazy narzutowe zwane „Bliźniakami”, które można w okolicach wsi podziwiać.: http://www.it.mragowo.pl/archiwum/pl/2014/07/rowerem-do-blizniakow-wokol-j-juksty,2916.html

Dodać można jeszcze, że przez miejscowość przebiega czerwony szlak rowerowy „Grodziska Pruskie”: http://www.it.mragowo.pl/propozycja-szlaku-rowerowego-mikolajki-mragowo-swieta-lipka,8,1915,pl.html.

Jednak na przedwojennej mapie okolic Mrągowa (dawniej Sensburga) przy drodze łączącej Mrągowo z Rynem niedaleko Użranek jest zaznaczony pomnik (niem. Denkstein lub Denkmal). Brak jednak informacji co to mógłby być za pomnik! A był to pomnik nie byle jaki, lecz poświęcony Cesarzowi!

Ulrich Jakubzik w książce „Sensburg” wydanej w 1986 roku (str. 126) pisze, że by upamiętnić wizytę króla w roku 1845 postawiono pomnik na wschód od Muntowa. Pomnika dziś już nie ma. Kiedy został zniszczony? Nie widomo. Pomniki poświęcone rodzinie cesarskiej czy też  poległym żołnierzom nie ograniczały się jednak tylko do granitowego kamienia czy steli. Ważne było także otoczenie w jakim je stawiano. W przypadku tradycji pruskich często mamy do czynienia ze specjalną symboliką dotyczącą zastosowania drzew w okolicach pomnika.

Na Mazurach do dziś na licznych cmentarzach wojennych z I wojny światowej można zaobserwować właściwie tylko dwa rodzaje drzew: dęby i lipy. Jakie jest ich znaczenie?

Dąb symbolizował często patriotyzm, państwo pruskie ale też rodzinę królewską, która przecież w świadomości mieszkańców uosabiała Prusy. Obecnie wiele Dębów w Niemczech upamiętnia Cesarza Wilhelma I czy też II. Podobno w okolicach Kulinowa na południe od Mikołajek nad brzegiem j. Bełdany stał (stoi?) także Dąb poświęcony Wilhelmowi I.

Lipa symbolizowała sprawiedliwość, pokój, miłość, wierność. W Niemczech Lipa ma do dziś w oparciu o te wartości jeszcze szersze znaczenie. Symbolizuje  ojczyznę. Po zjednoczeniu Niemiec w roku 1990 posadzono w okolicach Reichstagu  na dawnej granicy właśnie Lipę!

Do dziś jadąc z Mrągowa do Rynu mijamy przy drodze na wzniesieniu przy przystanku autobusowym w Pełkowie niewielkie wzniesienie, na którym rosną  w półkolu dwa rzędy drzew. Wewnętrzny krąg to lipy, a zewnętrzne półkole to dęby. W samym środku od razu zwraca uwagę niewielka górka, na którym stał pomnik.

  jesień 2013 r.  
facebook
pinterest